Autor Wątek: Uncharted Fanfik  (Przeczytany 4988 razy)

Offline poikao

  • Level 14
  • *
  • Wiadomości: 142
  • Reputacja: 5
  • Płeć: Mężczyzna
  • Sic Parvis Magna
    • Zobacz profil
Uncharted Fanfik
« dnia: Październik 22, 2015, 09:17:06 »
Mam propozycję zabawy. Wymyślimy wspólnymi siłami nową historię w świecie Uncharted. Nie nakładam limitu znaków ani innych rzeczy. Dosyć powiedzieć, że o ile na początku pojawia się Drake, to nic nie stoi na przeszkodzie aby go uśmiercić w połowie ;) Możecie również dodawać zdjęcia, filmiki - co wam się tylko podoba :) Tylko wyobraźnia jest ograniczeniem.

Pozwolę sobie zacząć początkiem mojego opowiadania z innej stronki. ZAPRASZAM DO WSPÓLNEJ GRY!!!!

Kilka lat po wydarzeniach z U4, Elena wydała cykl książek w których zapisała historie z U1, U2, U3 i U4. Książki stały się bestsellerami. Teraz Nate i Elena Drake oraz Victor Sullivan żyją sobie jak pączki w maśle. Nathan jako pierwowzór bohatera książek stał się międzynarodowym celebrytą i prawdziwym autorytetem w dziedzinie archeologii.



Jednak między naszym bohaterem i Eleną ciągle dochodzi do starć, ewidentnie widać, że emerytura mu nie służy. Coraz częściej koresponduje z Charlie Cutterem wspominając swoje dni chwały, ostatnio odezwała się do niego nawet Marisa Chase. Pewnego pięknego, aczkolwiek nieznośnie nudnego dnia Drake dostaje tajemniczy list, który wspomina coś o złotej piramidzie i niewyobrażalnej potędze równej bogom.

 Pewnie Nate olałby ten list, w końcu siedzi sobie na emeryturce a listów tego typu dostaje na pęczki,  ale zaintrygował go podpis w prawym dolnym rogu kartki - Eddy Raja. Nie była to na pewno fałszywka. Nathan doskonale znał podpis swojego dawnego rywala i przyjaciela. Poza tym o wydarzeniach w Heart of the Vault nie wiedział nikt oprócz Drake’a, Eleny i Sulliego, przecież w książkach Elena zamieniła nazwy postaci. Mimo przeszłości która ich łączyła, Drake ciągle nie może się pogodzić, że pozwolił mu zginąć. Teraz gdy ma dużo czasu na rozmyślania wyrzuty sumienia zaatakowały go ze zdwojoną siłą. Oznajmia żonie, że wyrusza do Meksyku. Po wielkiej kłótni i  telefonie do  Charliego nasz protagonista wyrusza na kolejną wyprawę.


When I'm sad, I stop being sad and be awesome instead. True Story - Barney Stinson (How I Met Your Mother)


Offline nikita8

  • Level 5
  • *
  • Wiadomości: 57
  • Reputacja: 5
  • Płeć: Kobieta
  • Freedom is just another word4nothing left to lose
    • Zobacz profil
Odp: Uncharted Fanfik
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 26, 2015, 10:13:33 »
Pomysł zajebisty prawie jak klata Drake'a  :D
Nie mam weny, ale trzymam kciuki za rozwój ;)
Przegrać to żaden wstyd - powiedział frajer, który miał szansę wygrać.

Offline poikao

  • Level 14
  • *
  • Wiadomości: 142
  • Reputacja: 5
  • Płeć: Mężczyzna
  • Sic Parvis Magna
    • Zobacz profil
Odp: Uncharted Fanfik
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 30, 2015, 12:52:10 »
Tydzień minął a tu oprócz nikity żadnej aktywności. W takim razie jadę dalej :)

Po przylocie to Mexico City Nate skierował swoje kroki do pubu El Centauro gdzie miał się spotkać z Charlie Cutter’em. Jakież było jego zdziwienie, gdy wchodząc do pubu zauważył, że obok Charliego siedziała Chloe Frazer. Okazało się, że są teraz razem. Gdy usłyszała, że szykuje się wyprawa jak za dawnych czasów, nie mogła sobie tego odpuścić. Wspominkom nie było końca. Kończąc kolejną butelkę Tequili (być w Meksyku i nie wypić Tequili z robakiem? To się nie godzi)



 Drake dostrzegł kontem oka mężczyznę który ewidentnie się mu przyglądał. Tyle tylko, że teraz jest już znaną postacią więc nie było to dla niego niczym dziwnym. Nate wyjaśnił przyjaciołom czym jest złota piramida o której była mowa w liście. Chodziło o kompleks piramid zwany Teotihuacán.

Teotihuacan [teoːtiː'wakaːn] – stanowisko archeologiczne położone na centralnym płaskowyżu, na północny wschód od miasta Meksyk. Nazwa stanowiska pochodzi z języka nahuatl i można ją przetłumaczyć jako: miejsce, w którym ludzie stają się bogami. Według legend zostało ono zbudowane przez olbrzymów, zwanych quinametin, którzy mieli żyć przed pojawieniem się ludzi i zostali zniszczeni przez wielką katastrofę. Centrum kultowe zostało zbudowane wzdłuż Alei Zmarłych. Aleja o szerokości ok. 40,0 m i długości ponad 2,0 km ciągnęła się od Piramidy Księżyca aż do Cytadeli. Wzdłuż niej usytuowano wiele świątyń oraz Piramidę Słońca. Budowle wzniesione na terenie Teotihuacanu powstały bez użycia metalowych narzędzi. Dwie piramidy: Piramida Słońca o długości podstawy 225,0 m x 207,0 m i wysokość 65,0 m oraz Piramida Księżyca (150,0 × 120,0 x 43,0 m) to najstarsze budowle tego kompleksu.[/b]



Następnego dnia na „delikatnym” kacu cała grupa ruszyła do Teotihuacán na rekonesans.
« Ostatnia zmiana: Październik 30, 2015, 12:53:43 wysłana przez poikao »
When I'm sad, I stop being sad and be awesome instead. True Story - Barney Stinson (How I Met Your Mother)